Niemcy 2014 – opinie uczestników

niemcy2014-logo

Praktyki ogólnie oceniam na ocenę pozytywną, ponieważ porównałam teorię, której nauczyłam się na lekcjach z praktyką. Potrafię postawić w miarę prosty mur oraz zrobić ocieplenie. Przyklejanie styropianu na zewnętrzne ocieplenie domu było dosyć proste, najwięcej trudności było przy mierzeniu różnych docinek np. do krokiew. Potrafię otynkować budynek oraz posługiwać się narzędziami. Dzięki praktyce potrafię odpowiednio ocieplić budynek, ponieważ wykonywaliśmy różne rodzaje dociepleń np. krokiew i wykonywanie podbitki. Ponadto, mogłam też podszkolić języki obce. Poznałam dużo ciekawych osób, np. Rosjanki z wymiany, z którymi rozmawiałam po angielsku. W sklepach podszlifowałam język niemiecki, który jest dla mnie trudny. Jedzenie było dosyć dobre, bardzo odmienne od polskiego. Wycieczki były bardzo ciekawe. Ogólnie było wesoło, ale też było mnóstwo pracy i nauki nowych rzeczy. Myślę, że takie praktyki są bardzo interesujące, powinniśmy jeździć na nie co rok.

Podczas praktyk zawodowych w Cottbus nauczyłem się ciekawych rzeczy, takich jak budynków na zewnątrz, murowania ściany trójwarstwowej z bloczków sylikatowych oraz styropianu i cegieł, a także ocieplania dachu wełną mineralną. Robiąc to, mogłem porównać niemiecką i polską technologię np. w ociepleniu (dowiedziałem się, że Niemcy używają listew dookiennych z siatką albo profili poziomujących warstwę styropianu, czego w Polsce się nie stosuje). Praktyki bardzo mi się podobały ze względu na wyposażenie ośrodka, zadania jakie wykonywaliśmy oraz to, że poznałem wiele urządzeń, z którymi do tej pory nie miałem do czynienia. Bardzo podobała mi się wycieczka do Berlina – zwiedziliśmy Bundestag, Bramę Brandenburską, muzeum figur woskowych. Odwiedziliśmy też salon Mercedesa. Świetnie również było w Tropical Island, gdzie mogliśmy się wyszaleć oraz obejrzeć tak wielką konstrukcję stalową z bliska. Na stażu podszkoliłem swój język niemiecki, w szczególności słownictwo budowlane, tj. nazwy narzędzi, części budynków, materiały itp. Wyjazd bardzo mi się podobał, aż żałuję, że jestem już w czwartej klasie i nie będę miał okazji go powtórzyć.         

Praktyki w Cottbus były bardzo fajne, ogólnie oceniam je pozytywnie. W ciągu trzech tygodni nauczyłam się bardzo dużo rzeczy. Najbardziej podobało mi się to, że mogłam przełożyć wiedzę teoretyczną ze szkoły na praktykę i ją dopracować. W pierwszym tygodniu nauczyłam się ocieplać budynek. Niemcy używają trochę innej technologii, ale ciekawie było pracować z innymi materiałami niż w Polsce. Oczywiście korzystają ze styropianu, kleju i siatki jak my, ale dorzucili inne bardzo pomocne rzeczy. W drugim tygodniu nauczyłam się murować ściankę. Wiedziałam, jak to ma wyglądać w teorii, ale nie w praktyce. Na początek używaliśmy bloczków i ocieplaliśmy styropianem, który potem musieliśmy zakryć cegłami pełnymi. Fajnie było doświadczyć nowych rzeczy z budownictwa, zwłaszcza, że wiąże z tym zawodem przyszłość. Z pewnością mi się to przyda. W trzecim tygodniu ocieplałam dach, nie było to dla mnie nic nowego, robiłam to już wcześniej, ale miło było się podszkolić. Dzięki temu mogłam zobaczyć, co muszę poprawić, żeby dojść do perfekcji. Bardzo podobały mi się wycieczki, dzięki którym mogłam zobaczyć więcej Niemiec, poznać lepiej historię tego kraju. Praktyki będę wspominać bardzo dobrze, poznawaliśmy dużo osób o różnej narodowości. Dzięki temu mogłam bardziej podszkolić język, ale mam jeszcze braki w słownictwie. Poznałam też zwyczaje Niemców i ich kulturę. Będę tęsknić za takimi praktykami, bo lubię chłonąć wiedzę. Takie wyjazdy mogłyby być co roku, zwłaszcza dla budownictwa.

Podczas praktyk podniosłam swoje kwalifikacje zawodowe – zdobyłam nowe umiejętności (lutowanie miękkie, projektowanie instalacji fotowoltaicznej i instalacji z kolektorami słonecznej, obliczanie mocy ogniw słonecznych, obliczanie zapotrzebowania ilości ciepła dla osoby, rodziny, budynku). Oprócz tego poszerzyłam swoją wiedzę na temat energetyki słonecznej. Zdobyłam większą wiedzę na temat kultury obcego kraju- Niemiec. Poznałam nowych ludzi, stałam się bardziej otwarta na nowe znajomości i inną kulturę. Jestem też bardziej samodzielna i poprawiłam swoją umiejętność komunikowania się w języku obcym.

Instytucja przyjmująca czyli ośrodek BBW we Frankfurcie nad Odrą to kompleks dobrze wyposażonej i zorganizowanej szkoły która zajmuje się nauczaniem i przekwalifikowywaniem osób, które poszukują pracy lub chcą zdobyć nowy zawód oraz poszerzyć swoje umiejętności. Od początku do końca naszego wyjazdu mieliśmy bardzo dobrze zorganizowany czas zarówno w szkole jak i po zajęciach. Nasz instruktor okazał się bardzo utalentowanym i otwartym człowiekiem, wyjaśniał nam po kilka razy rzeczy, o których nie mieliśmy pojęcia, ale dzięki niemu wiele się nauczyłem. Odbyty staż pomoże mi w realizacji dalszych planów edukacyjnych i zawodowych, nauczył mnie pracy w grupie i opanowania w trudnych sytuacjach. Dzięki nauce języka niemieckiego i odbycia stażu we Frankfurcie nad Odrą nauczyłem się funkcjonowania w środowisku zawodowym za granicą. Zapoznałem się z kulturą innego kraju. Podczas stażu nauczyłem się samodzielności i dyscypliny pracy. Jestem bardzo zadowolony, gdyż dzięki uzyskanym kwalifikacjom mogę być bardziej atrakcyjny na rynku pracy w Polsce i za granicą.

Dzięki udziałowi w stażu nauczyłem się obliczać różne rzeczy związane z doborem instalacji solarnej/fotowoltaicznej, wiem jak nazwać niektóre pojęcia po niemiecku w moim zawodzie, jestem bardziej samodzielny. Cieszyła mnie możliwość nauki w obcym kraju, który mogłem poznać pod względem nauki oraz kultury. Oczekuję, że odbyty staż dobrze odbije się w przyszłości na mojej karierze zawodowej.

Na praktykach w Cottbus w Niemczech zaciekawił mnie niemiecki system „dualny”, który polega na tym, że to szkoła wybiera nam firmę i że uczniowie głównie nastawieni są na praktyki w firmach, w których będą pracować po egzaminie. W pierwszym tygodniu przypomniałem sobie jak się ociepla ściany styropianem. Jedyne, co mnie zdziwiło to siatki ochronne rozkładane na futrynę okna, których w Polsce się nie stosuje. W drugim tygodniu w grupach dwuosobowych mieliśmy wybudować murek z dwóch warstw pustaka (cegła i bloczek) i pomiędzy nie styropian. Ta praktyka była ciężka, ale przydatna, ponieważ nigdy nie murowałem. Jak na pierwszy raz chyba dobrze mi poszło. Trzeci tydzień to było dla mnie coś zupełnie nowego. Wełny mineralnej nigdy nie miałem w rękach i po raz pierwszy użyłem jej do ocieplenia. To był bardzo ciekawy eksperyment i ciekawe doświadczenia. Ostatni tydzień był dla mnie najciekawszy pod względem praktyk, ponieważ wata szklana to coś, z czym nigdy nie miałem styczności. To nie była ciężka praca, lecz dobra i drogocenna nauka przydatna w późniejszych latach. Ogółem wyjazd do Niemiec bardzo mi się podobał, gdybym miał możliwość wyjechania jeszcze raz, na pewno bym skorzystał.

Uważam, że praktyki zagraniczne to idealny sposób na kształcenie młodych budowlańców, gdyż Niemcy są mistrzami i liderami, jeśli chodzi o tę branżę. Myślę, że zadania przygotowane dla nas były interesujące, a moje zdolności poszerzone, gdyż każde z ćwiczeń wykonywałem po raz pierwszy w życiu. Instruktorzy, którzy nadzorowali nasze prace, dokładnie tłumaczyli na czym mają polegać i jak je wykonać. Program kulturowy, który został przygotowany, bardzo mi odpowiadał. Sporo czasu poświęciliśmy na poznanie historii miasta Cottbus. Nie mieliśmy problemu z zaklimatyzowaniem się. Przy okazji mogliśmy posłuchać, jak brzmi język niemiecki na co dzień i uczyliśmy się nowych słówek z panią tłumaczką.